czwartek, 9 lipca 2015

A może lawendowe wrzeciono? (zamiast bukietu)


Na południu Francji od niepamiętnych czasów kwitnie, dziś może nieco zapomniana, sztuka wyplatania lawendowych wrzecion, tzw. fusette.  Zaradne gospodynie zauważyły, że lawenda ładnie pachnie, ale tylko, kiedy się ją miętosi i ugniata. A jak ugniatać bukiet bez zniszczenia go? To proste zapleść go kolorową tasiemka.

Tak oto możemy cieszyć się zapachem bukietu lawendowego, przez cały rok a nawet kilka lat, bo sama mam w domu wrzeciona nawet trzyletnie i  one ciągle wydzielają woń. Choć oczywiście najlepiej pachną te najświeższe.
W tym roku już wyplotłam kilka wrzecion. Jeszcze nie są gotowe. Na razie się suszą.




Czasem zostawiam  nie przycięte ogonki, a czasem nie. 






Kiedy podeschną, wtedy trochę się kurczą. To jest ten moment, kiedy trzeba tasiemkę docisnąc.



I gotowe!

Więcej zdjęć moich lawendowych wrzecion znajdziecie pod tym linkiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz